Reklama
Reklama

Kontakt

Naurodydaktyka na katechezie – spotkanie z katechetami
 
 

W obecnej sytuacji  możemy zweryfikować stosowane w domach, w przedszkolach i szkołach metody nauczania. Neurobiolodzy obalają wiele wygodnych dla rodziców i nauczycieli mitów i pokazują, jak wiele zależy od nas dorosłych. To my, tworząc określone środowisko, decydujemy o tym, czym będą zajmować się nasi uczniowie. Ich aktywność znajduje odzwierciedlenie w strukturze sieci neuronalnej, można nawet powiedzieć, że rzeźbi ich mózgi. Dlatego z wnioskami płynącymi z neuronauk powinni zapoznać się zarówno rodzice, nauczyciele, jak i studenci kierunków pedagogicznych, a także wszyscy, którzy chcą się dowiedzieć, jak lepiej wykorzystać potencjał dzieci.  Jeśli szkoła ma być źródłem prawdy o świecie, sama nie może ignorować wiedzy o tym, jak przebiegają procesy uczenia się. Nad takim właśnie zagadnieniem  pod kierunkiem Pani  Marty Brzozowskiej  pochylali się nauczyciele religii.

  1. Czy system kar i nagród  dzieli klasę /grupę?
  2. Czy kara jest w stanie naprawić zło?
  3. Czy karanie dzieci wzmaga w nich niechęć do szkoły?
  4. Czy kary i nagrody zmieniają zachowanie uczniów?
  5. Czy chęć ukarania nie przesłania zrozumienia; co naprawdę dzieje się z dzieckiem?

To bardzo ważne pytania, na które odpowiedzi szukaliśmy, odwołując się również do własnych doświadczeń. Wszyscy rozumiemy przecież, że nasz mózg jest nastawiony na dobre relacje społeczne i w takich właśnie warunkach pracuje najefektywniej. Niejednokrotnie , podczas dyskusji w grupach padało przekonywujące stwierdzenie, że chcąc rozbudzić w uczniach fascynację , sami musimy być zafascynowani treściami, które przekazujemy. A dlaczego interesują nas  opinie neurobiologów, psychologów, neurodydaktyków czy lekarzy? Czasami wydaje się, że wyczerpały się już znane nam do tej pory metody nauczania, a uczniowie, coraz bardziej zaabsorbowani przez nowe media, nie są już zainteresowani tradycyjnymi lekcjami. A może po prostu – jak wskazują między innymi neurodydaktycy, poszukiwanie nowatorskich rozwiązań jest zdrowe dla mózgu, który lubi wszelką aktywność i dzięki niej lepiej się uczy. Jedno absolutnie jest pewne, że neurodydaktyka w praktyce szkolnej, to na pewno lepiej, ciekawiej i skuteczniej.

 


 

                                                                                               Maria Sieczka

                                                                                   Konsultant w zakresie nauczania religii


Współpracujemy z :